Posty

Wyświetlam posty z etykietą drzewa

Kącik

Obraz
  Na zdjęciu kwiaty jabłoni, już powoli przekwitają, zamiast nich pojawiają się milimetrowe owocki. Na jabłoni mam ich pełno. Na śliwkach jest niewiele owocków, w tamtym roku tak pięknie obrodziły. Niestety gdy kwitły było zimno i wietrznie, nie było pszczół. Przy remoncie okazało się, że legary leżą na gruncie i zgniły. Trzeba było usunąć ziemię spod domu i zastąpić ją przez ocieplenie i dać nowa podłogę. Ziemię usuwali chłopcy z ekipy i sypali w zakatek między ogrodzeniem sąsiadów, oborą i piwnica ziemną. To było dobre miejsce taki zakątek z boku. To było z 25 metrów sześciennych. Nie było czasu tym się zająć, kat zarósł zielskiem. Nie daje się tego wykosić, bo jak sypali z taczki, to powstały takie malutkie pagórki. Teraz się za to wziąłem i próbuję ucywilizować ten zakątek. Jakoś to przekopuje, próbuje to wyrównać. Część ziemi dosypuję  na piwnicę. Problem stanowi zwłaszcza korzenie pokrzywym bo w nie płaczą się narzędzia. Dwa dni robię za koparkę i jeszcze jeden będę potr...

Wielki cięcie

Obraz
 Trudny dzień, ciężkie prace, a dzień upalny. Z pomocą sąsiada wycielismy jesion. 2 tygodnie temu odwiedzała nas pani z urżedu gminy w związku z moim zgłoszeniem w sprawie wycięcia drzewa. Niestety jesion całkiem usechł, nie było rady, a zagrażał budynkom i moim i sąsiada. Mam piłę łańcuchową, akumulatorową.  Jest użyteczna, ale ma za słabą moc by użyć ją przy dużym drzewie. Sąsiad ciął, a my ściągaliśmy drzewo liną. Upadło nie do końca gdzie chcieliśmy, ale w bezpiecznym kierunku, z dystansem do budynków. Potem całe poszło na kawałki które oddałem sąsiadowi.  Przedtem przekopałem kompost. Raz, że co jakiś czas dobrze przerzucić, a dwa potrzebowałem kompost do budowanej grządki podwyższonej. Kompostowi nie służy obecna susza, a że trzeba i tak dźwigać wodę na ratowanie ogrodu, to już na kompost nie ma czasu. Teraz to troszkę sobie podlałem i tu była możliwość, żeby podlać w środku pryzmy. Zamknął mi się pierwszy rok blogowania. Teraz będę mógł sobie sprawdzać co działo si...

Urząd zajechał

Obraz
 Dziś urząd mi zajechał na posesje. Oj nie dobrze, jak urząd chce coś od obywatela. No na szczęście nie tym razem. Wszystkie tu wizyt w urzędzie gminy Grabowiec jak dotąd były miłe, nie ma pośpiechu, można spokojnie porozmawiać i spotkać się z życzliwością. Dzisiejsza wizyta była  związana ze złożonym wnioskiem o wycinkę uschniętego jesiona. Przyjechała pani którą jako pierwszą poznaliśmy w urzędzie, ponieważ zajmuje się i dotacjami akcji "Czyste powietrze|".  Z przyjemnością więc pokazaliśmy jej też i nasz dom, w remoncie którego ma też w ten sposób swój udział. Powiedziała, że też ma drewniany dom i to jeszcze starszy od naszego. Pewnie będzie jeszcze o tym drzewie wspominane przy wycinaniu. Stoi ze świronkiem prawie na styk, a od obory sąsiada 3 kroki. Martwię się jak go wyciąć bezpiecznie. Wczoraj dzień pracowity, W sądzie dodałem dwie jabłonie: antonówkę i szara renetę. Przeniosłem dwie śliwy które wyrosły przy starych śliwach. Rąbałem drewno, bo musiałem usunąć kilk...

Sadek

Obraz
 Byliśmy u ogrodnika w Teratynie. Może słaby dzień na wycieczki, bo była mżawka i zimny wiatr. Ale mimo to fajnie było obejrzeć uprawy w polu i tunelach. Kupiłem 9 drzewek, stare  odmiany jabłek jak papierówki, kronselkę, kosztelę, do tego  morele, krusze i morwę. Pan Janusz Ogrodnik jest nam znany, bo przyjeżdża do nas na targ. Co się od niego wzięło, to ładnie się przyjmuje. Poza drzewami jeszcze jakieś krzaki i kwiaty, ale to żonine zakupy. Moje śliwy Posadziłem to za stodoła. powstał mały sadek. To miejsce uprawia dzierżawca p. Andrzej, którego teraz trochę spycham po kawałku.  |Dziś tam grabiami równałem teren i jednocześnie grabiłem po posianiu trawy.  Te 9 drzew i 6 które były, to już kawał ziemi zajęły, wcale nie mały sad. Kurier przyniósł kupiona kosiarkę akumulatorową. Już jest kilka kępek trawy na których po świętach będzie można przetestować. Z gminy wziąłem formularz zgody na wycięcie mego martwego jesionu. Złożyć już się nie dało, bo pani była w te...

Kompost

Obraz
 Ciężka dzię robota odwalona, pierwsze po zimie przerzucenie kompostu. Przy okazji wybraliśmy część całkiem skompostowaną. Tak z 6 worków, które teraz posłużą przy sadzeniu. Uwielbiam kompost na który wyrzuca się niezbyt pachnące resztki, a otrzymuje pachnąca glebę która pozwoli by hodować smaczne warzywa i piękne kwiaty. Cudowna przemiana. Na granicy działki z sąsiadem mamy leszczynę której część rośnie po jednej stronie, a część po drugiej, niekiedy wplątana w siatkę. Uzgodniliśmy z sąsiadami, że trzeba ją trochę poprzycinać bo rozrosła się bardzo, jest dużo większa niż obraz który zapewne przychodzi do głowy gdy pomyślimy leszczyna. Wziąłem się wczoraj za należną do mnie część roboty. Nie jest łatwo ciąć w gęstwinie odrostów leszczyny, trudno dojść z piła czy siekirą. Jak już się uda odciąć to trudno wyplatać taką gałąź, splatają z innymi. Za to wyprodukowałam sobie ileś kołków i tyczek do ogrodu. Byliśmy w południe zajrzeć do bocianów i gniazdo było puste. Po pierwsze była to p...

Cieplej

Obraz
 Od jakiegoś czasu ustaliła się pogoda, ze rano koło zera w południe 10 stopni. A że świeci słońce to jest całkiem przyjemnie. Nie pada od 20 dni, jednak na mojej drodze ziemia wciąż jest plastyczna i ugina się pod nogami. Piec na pelet nie był już ładowany od tygodnia, no to mi peletu starczy na pewno. Lubię wygrywać nagrody, ale czemu dzieje się to tak rzadko. Znalazłem konkurs, tu na FB dotyczący karmienia ptaków, trzeba było zrobić zdjęcie pokazujące jak karmi się ptaki. Zawsze miałem z 10 ptaków kręcących się koło karmnik, liczyłem, że wyjdzie ładne zdjęcie. Ale nie na widok aparatu wszystkie odleciały. Moje żrą a współpracować nie chcą. Wyszło tak sobie, a jednak... wygrałem! Nie spodziewałem się jednak tak wielkiej i ciężkiej paki. Siedzimy teraz i oglądamy książki i upominki. Ptaki też dostały co dla nich. Poszło jednak cos nie tak.. Zawiesiłem dwie różne i obie nie tknięte dziobem. Podejrzewam, że teraz jak wszystko wyszło spod ziemi, to mają dość pokarmu. różne...

Prąd

Obraz
 Za chwilę mi wyłączą prąd. Już za późno by zaczynać jakąś robotę, to tylko sobie tu popiszę. To było dla mnie zaskoczeniem, że jak mam fotowoltaikę to jak wyłączają prąd to mi nie działa. Przed instalacją nawet o to nie pytałem, bo mi się wydawało to oczywiste. Niestety falownik działa tylko gdy jest zasilanie z zewnątrz i obie instalacje współdziałają w sprzężeniu. Mają wycinać świerki rosnące przy linii energetycznej i dlatego nie będę miał prądu. Mój domek jest mały i nie mam miejsca na umieszczenie zasilania awaryjnego i akumulatorów. Za chwilę zamknie się mój komputer, zaczne rozmrażać lodówka i co najbardziej bolesne wyłączy się piec ogrzewający dom i wodę. Obiecali włączyć o 12:00, włączyli kwadrans po, więc spoko. I ile to radości z prądu teraz. Jest dziś piękne słońce. Wziąłem się za piłę i sekator i przycinam drzewa.

Śliwki

Obraz
Śliwkowy raj. Zawsze kupowałem sobie kilo śliwek dziennie, to mój ulubiony owoc. Teraz po poprzednich właścicielach mam kilka śliw. Najsmaczniejsze to właśnie takie rwane prosto z drzewa. Objadam się nimi ile tylko, ciekawi mnie ile teraz kosztują śliwki w Warszawie. Śliwki obrodziły w tym roku. Sąsiadka mówi, że u niej też i że to znaczy, że następny rok czy dwa będą śliwy odpoczywały. Ja myślałem, że urodzaj z tego, że je poprzycinałem. Z przecinką to chcę kontynuować, nie chciałem za bardzo ich pokaleczyć na raz. Na razie siedzę i usuwam pestki. Słońce w końcu grzeje mnie w plecy, ręce lepią się od słodkiego soku, a 2 m dalej pracuje dzięcioł, ale nie widzę go przez liście. Tu płynie mała rzeczk, ale wokół niej pas trzcinowisk, porzuconych łąk szeroki na pół kilometra i długi na kilkanaście. Są też blisko dwa gospodarstwa rybne. Wydawałoby się, że to idealne tereny dla żurawi, ale żurawi tu nie ma. Wczoraj jednak pojawił się pojedynczy żuraw i to dokładnie na moim polu.