Posty

Wyświetlam posty z etykietą deszcz

Wyścig zaprzęgów

Obraz
 W niedzielę odbył się rokroczny wyścigi zaprzęgów konnych, które odwiedziłem i przeżywałem emocje sportowe. Okazuje się, że w sporcie nie tyle idzie o możliwości fizyczne. Nie najsilniejsze konie i nie najsilniejszy woźnica, a ten co najlepiej radzi sobie psychicznie. Na trasie przejazdu był dołek z wodą (urządzony przez strażaków) okazał się dla wielu koni przeszkodą i nie fizyczną bo był płytki, a psychiczną. Regulamin dopuszczał przejechanie bokiem, ale tu psychika woźniców nie pozwalała pojechać okrężnie i tracić czas, a za mało znali swoje konie by wiedzieć, czy to dla nich będzie problemem. Lepiej  wychodziło w kategorii pojedynczego zaprzęgu jak podwójnego, lęki jednego konia wpływają na drugiego. Przed zawodami był czas przyjrzeć się zaprzęgom, koniom. Spokojniejsze konie dawały sobie radę lepiej, niż te z wydawało by się kipiącą energią. Podziwiam uczestników wyścigów, bo to duży wysiłek stała opieka nad zwierzętami, a potem dostarczenie na wyścigi zwierząt i br...

Kapuściany łeb

Obraz
 Posadziłem rozsady kapusty i kalafiora. Po 4 dniach zrobiły się białe. Zdechły. Ogrodnik od którego kupiłem rozsady mówił, że mogę teraz sadzić. Sąsiad mówi, ze wg kalendarza rolniczego po 3 maja dopiero będzie można. Drugi sąsiad, że można było już, ale trzeba je było  zahartować i przyzwyczaić do zimna i słońca, że to zbielenie to spalenie słońcem.  Ja myślałem, że wyschły bo jest od dawna bez opadów, że i podlewanie nie pomoże. Mam więc łacznie z moją 4 opinie, co jest z tego prawdą? Nie wiem, mam kapuściany łeb, ale nie mam kapusty. Przy odbudowie paryskiej katedry Notre Dame odtworzono dębową konstrukcję dachu. Mało tego, że zachowano oryginalny materiał (a były krzyki, że nie ma tyle dębów w całej Europie, w rzeczywistości trzeba było 2% produkcji Francji) to całość wykonano ręcznie wg tradycji ciesielskich. Zachwyciłem się gdy widziałem zdjęcia cieśli ciosających belki toporami i efekty ich pracy na koniec. Miałem taki pień na podwórzu, chciałem spróbować go ocios...
Obraz
 Ciapie Ciapie deszcz, cudowna odmiana po wielodniowej suszy. Na razie niewiele, zaledwie pare kropel, ale ma padać cały dzień więc jest nadzieja. W ogrodzie ziemia była spękana jak na pustyni. Trochę podawaliśmy, ale to nic to tylko zraszanie po wierzchu. Roślina wodę pobiera korzeniami z ziemi, a tam tej wody nie było. Gdy traktor jedzie wśród pól, to w niebo wzbija się ogromny tuman kurzu. Dziś deszcz pada, a wczoraj drony. W nocy obudziły mnie samoloty i wybuchy. Nie wiedziałem co się dzieje, ale że to nie ćwiczenia to było jasne. Trudno zasnąć ponownie. W końcu zasnąłem gdy już trzeba było wstawać. W konsekwencji wstałem późno, a tego nie lubię. To się kończy u mnie bólem głowy. Na ból głowy uznałem, że najlepiej pójść na spacer do lasu. W lesie natknąłem się na żołnierzy którzy szukali szczątków drona. Potem doczytałem, że gdzieś koło nas (10 km) zestrzelono drony. Rozmawiałem ze znajomym ze wsi gdzie rozwaliło dom. Tam na wsi panuje pełne  przekonanie, że to ukraińska a...

Niedziela wśród pól

Obraz
Dziś niedziela, więc dłuższy spacer. Zapowiadali od kilku dni jakiś kataklizm deszczowy. Dzień pochmurny, tu na zdjęciu nawet lekka mżawka, ale kataklizm się rozwiał. Pszenica jeszcze stoi, ale rzepaki to już w połowie wycięte. Po wiejskiej drodze jeździ dużo traktorów z przyczepami na zboże i kombajny. Tydzień zapowiadają deszczowy, więć rolnikom będzie psuł żniwa. Odwiedziny | Pawła to pierwszy gość jaki nocował w naszej chałupie. Z wieści ogródkowych. Zebrany cały bób i cały groch. Ścięliśmy kapustę sztuk raz. Miały być kalafiory, ale się nie udały, wśród sadzonek kalafiorów wmieszała się kapusta i ta się udała, wyrosła ogromna. Szkoda, że jedna. Mamy już swoje ogórki pierwsze, a sąsiadka mówi, że już swoje wszystkie likwiduje całkiem, bo chorują. Jeśli i nasze ogórki zaczną chorować, a zapowiadane deszcze mogą do tego doprowadzić, to nie będziemy z nich mieli dużego pożytku. Mówią nam, że już mamy likwidować czosnek jednego wyrwaliśmy jest bardzo malusi.   Wybraliśmy się ...
Obraz
 18-05-2025 Ostatnie dni to ciągłe działanie gracą. W ogrodzie zielsko jest nie do pokonania. Choć wydaje mi się dziś zbliżam się do remisu.  Cały czas jestem zafascynowany, że coś nam jednak rośnie. A pielenie stało się odruchem, jak przechodzę koło ogródka, to nie mogę wytrzymać by nie wyrwać trochę zielska. W naszej wsi jest jedno bocianie gniazdo. Widzieliśmy dziś trzy łebki. Gdy szedłem do sklepu, ktoś kosił łąkę. Sytuację wykorzystało pięć bocianów. Które leniwie, majestatyczne schodziły  z drogi traktorowi. Odchodziły na 15 cm. Czemuś wielki, głośny i śmierdzący traktor nie wydaje im się groźny. Upalnie. Woda zgromadzona z poprzednich deszczy się skończyła. Ziemia po wierzchu zmieniła się w skorupę. W dwóch prognozach jest zapowiadany na jutro deszcz, w amerykańskiej wunderground.com dopiero za 6 dni. Zobaczymy kto bardziej wiarygodny.
Obraz
 12-06-2025 Wczoraj deszcze i deszczyki, cały dzień w domu, przy komputerowych zajęciach. Wieczorem spacer do bocianiego gniazda. Widzieliśmy dużego i łepek małego. Ale mieszkająca koło gniazda p. Ela mówi, że jak nadlatują z jedzeniem to wychyla się więcej łepków, chyba trzy. W drewnianym domu gaśnica obowiązkowo. Ale ja o półeczce. Zastanawiałem się skąd wziąć taką mała póleczkę. Wpadł mi w oczy drewniany klocek, który kiedyś podwędziłem stolarzowi, bo ładny. Teraz go wyszlifowałem, polakierowałem i stał się jeszcze ładniejszy. Z tyłu wywierciłem dwa szerokie otwory, a od góry na 1/3 nakręciłem blaszkę. W ścianę dwa haczyki i... gotowe, wisi stabilnie. Dziś rano na zakupy do miasteczka, blisko 1,5 km drogi. Po drodze jednak spotykamy kota weterynarz, bociana i sarnę. To niezwykłe, że idąc po bułeczki ma się taką ciekawą i przyjemną drogę. W ogrodku odkrywamy, że wśród zielska wzeszła jednak pietruszka. Już chcieliśmy przekopać rządek. Sukcesy ogrodnicze bardzo mierne.

Deszcz

Obraz
 Ciapie z nieba. Dla ogródka to dobrze, ślimaki wprost szaleją, ale stare kości bolesne.