Fryzjerka
Okazuje się, że u nas na wsi nie tak łatwo się ostrzyc. To nie jest tak, ze idziesz posiedzisz kwadrans w kolejce i się ostrzyżesz, trzeba się zapisać w kolejce i czekać ponad miesiąc. Miałem na wczoraj termin (choć chciałem przed świętami). I nic z tego nie wyszło. Fryzjerka jest w sąsiedniej wsi, gdzie jest droga nz skrót 2 kilometry. Na początku tej drogi było odśnieżone, ale potem były tylko ślady, że jakaś pojedyncza osoba przeszła. Mamy jednak z 70 cm śniegu i po paru krokach miałem do kolan spodnie w śniegu, a każdy krok wymagał wysiłku. Nie chciałem dojść w przemoczonych spodniach, a potem tak wracać na mrozie. Zawróciłem do domu. Chwyciłem kluczyki samochodu i próbowałem wyjechać. Nie dało się, ugrzęzłem w śniegu. Potem pół godziny walki by wrócić autem do szopy. Dwa dni bardzo intensywnych opadów, a już przedtem leżała gruba warstwa śniegu. Odśnieżałem czły dzień drogę i drózki, ale przy padającym i wiejącym śniegu. Krótko mówiąc jestem trochę odcięty o...