Posty

Ulewa

Obraz
 Padało krótko, ale intensywnie. Padało tylko u nas, w okolicznych wsiach tylko pare kropel, albo i wcale. Efekt jednak taki, że połamały się kwiaty, albo pokładły na ziemię. Róże otrzepane z kwiatów. Musiałem optykać patykami kukurydzę, bo położyła się na ziemi. Podwiązywać malwy. Prostować kije w pomidorach. Straciłem na pomidorach dwie najbardziej obiecujące gałązki. Położyłem je na parapecie by dojrzały, ale chyba za małe jeszcze, za mało dojrzałe. Przyjechał pan po odbiór szamba, wjeżdżał ostrożnie, bo na wiosnę trafił akurat, że droga rozmiękła i samochód zaczął się zapadać. Ten deszcz nie rozmoczył mi drogi. Niespodziewany gość. Puka gość, prawie goły, tylko w majtkach, pyta o kogoś kogo nie znam. Dzień dziś gorący, trudno na dworze wytrzymać, a gość przyjechał z Zamościa na rowerze. To jego strój całkiem adekwatny. Nie kojarzyłem nazwisk o które pytał, ale zaprosiłem do środka na szklankę wody. Chwile porozmawialiśmy o okolicy i jeżdżeniu na rowerze. Ja moje rowery zaniedba...

Kryminał

Obraz
 Kolejna impreza, piknik w Dańczypolu. W dańczypolu jest źródełko które wypływa spod figurki Maryi. To ładne miejsce i obowiązkowo wożę tam moich gości. To też dobre miejsce na piknik gminny. Była scena na której występowały zespoły z naszego domu kultury. Były stoiska z czymś do jedzenia, zorganizowane przez cztery koła gospodyń wiejskich. Było więc nie drogo, a bardzo smacznie. Myśmy w domu przygotowali pieczone pierogi z warzywami (poszły wszystkie). Jestem niezmiennie zaciekawiony, jak to każdy poświęci trochę czasu, trochę pieniędzy, a potem wielu się może dobrze bawić.  To jest słaby rok na owoce. Mirabelki spadły mi z drzewa. Śliwki zrobiły podobnie. Wisni tyle, że nie ma sensu zbierać, niech sobie zbiorą ptaki.Ziemia wprawdzie po deszczach dobrze przemoczona, ale podejrzewam, że głębiej jest dalej sucha, a drzewa raczej szukają głęboko, gdy nie znajdują, pozbywają się owoców. Ogród który miałem dość wyczyszczony z zielska, teraz po deszczach pokrył się tysiącami drobni...

W końcu spadł deszcz

Obraz
 Po 4 miesiącach czekania, po 4 niewielkich deszczach w końcu spadł deszcz obfity. Mam napełnione beczki pod rynnami i okapem.  Straty z powodu suszy to głównie dotyczą sąsiadów rolników. Zboża i rzepak przedwcześnie zżółkły, kombajny już ruszyły w pola. Ciężarówki "wanny" wożą zboże (choć teraz to jeszcze rolnicy wyzbywają się zeszłorocznego. Mój dzierżawca ma posianą fasolę, jeszcze tydzień temu była jak śnieg biała, ale teraz kwitów już nie ma, a nie zawiązały się strączki, dobrze jak zbierze 1/5 tego co zamierzał. Ogród przerwał, ogród da się podlewać. Wyhodowaliśmy jednak 2 kalafiory wielkości orzecha, podlewanie nie pomogło. Jak przeschnie po deszczu, trzeba już zebrać cebulę. Mamy dużo i ładnych ogórków, nimi się teraz żywimy. Krzaczki malin, agrestu i inne słabo się jednak rozrosły, nie zginęły, ale ani trochę nie urosły.  Ponieważ bób słabo powschodził, to go dosiałem, ale nie wzeszło z drugiego wysiewu nic. To było zbyt sucho, kropienie z wierzchu nie przemacza ...

Skwar

Obraz
 Dziś ma być 38 st. C., wczoraj było tylko 36. Panuje susza. Trawa przy chodzeniu trzeszczy pod stopami. Na polach widać jak żółkną już zboża i rzepaki, a to czas by teraz ziarno nabierało wielkości. Szybsze żniwa przyniosą duże rozczarowanie, drobne ziarna wpłyną i na niski plon, i jakość ziarna. To rok silnego ciosu w rolnictwo w Polsce.  To zdjęcie pochodzi z mojego fotoblogu . W ogrodzie mam sytuację o tyle lepszą jak na polach, że podlewam, to w większości przeżywa. Wczoraj mieliśmy spotkanie rodzinne i byliśmy na koncercie, to podlewanie było po północy. Trudno być jednak zadowolony, zmęczone suszą i upałami rośliny nie rozwijają się bujnie. Ziemia jest coraz bardziej twarda. Bardzo cierpią zasadzone w tym roku drzewka, jedne nie ruszyło, drugie nagle mi uschło, niektóre chorują, a wszystkie słabe. Martwię się jak przetrwają zimę, gdy tak słabo się przyjęły. Dzierżawca nie oddał mi pod sad zbyt dobrze przygotowanego gruntu i teraz mam miedzy drzewami pełno samosiejek rze...

Pryskam

Obraz
 Dziś kilka dużych robót. Robię opryski to czym psikam, to kwas humusowy. Jadę równo po wszystkim ogród wraz z ziemniakami, drzewa i krzewy owocowe, kwiaty rosnące w ziemi i w doniczkach, nawet trawa. Mam opryskiwacz plecakowy z pompą akumulatorową, to nie jest lekki sprzęt, a do niego 15 litrów i z tym trzeba chodzić po nierównej ziemi. To jednak, że to samo utrzymuje ciśnienie sprawia, że to szybko idzie. Druga robota to sprzątanie piwnicy. Wywalam marchew w stanie półpłynnym, ziemniak które już wszystkie puściły pędy, jabłka. Wynoszę też ciężkie kamionkowe naczynie z kapustą. Wszystko to ląduje na kompoście. W zasadzie na ziemi, a to okładam dotychczasową góra kompostu, przyda mi się taki mokry środek. Przerzucam kompost, pewnie koło tony. Pot cieknie, już teraz zrobiło się upalnie i znów sucho. Poza tym udało mi się zreperować mój pistolet do malowania z mini sprężareczką w jednej obudowie. Problem był, że rzadko chce mi się go wyciągać, a gdy się go nie używa, to tłoczek zasta...

Pola demonstracyjne

Obraz
 Byliśmy w Wiszniowie na polach demonstracyjnych. W deszczu oglądaliśmy pola. Komu by jednak przeszkadzał deszcz, na pewno nie rolnikom od których słyszało się narzekania na susze. Deszcz sprawiał tylko wszystkim przyjemność i frekwencja jest tylko większa, bo i tak tego dni nie da się ruszać z zabiegami w pole. Przybyło ok 800 osób. Była to wielka dawka wiedzy z 3 źródeł:      1. w czasie spaceru przez pola, gdzie przy swoich odmianach byli przedstawiciele firm nasiennych      2. w stawiskach firm na placu      3. konferencji gdzie wystąpili:           Mirosław Marciniak z InfoGrain           dr hab. Marzena Brodowska, prof. Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie           dr hab. Łukasz Sobiech, prof. Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu           Tadeusz Krupa i Marcin Andrzejewski, TeamAgro Kuczyńska    ...

Strażackie zawody

Obraz
 Odwiedziliśmy strażackie zawody międzygminne. Gmina Miączyn (7 dróżyn) rywalizowała z gminą Grabowiec (9 dróżyn).  Najlepszą punktację osiągnęła drużyna z Miączyna, w gminie Grabowiec najlepsza okazała się drużyna z Grabowiec-Góra, której najmocniej kibicowałem. Warto wspomnieć o takich zawodach, bo to efekt współpracy obu gmin, Domu Kultury z Grabowca, Koła Gospodyń Wiejskich, Państwowej Straży Pożarnej, 16 drużyn OSP i społeczeństwa obu gmin które kibicowało zawodom. Wspaniały przykład udanego współdziałania, którego efektem jest integracja społeczności lokalnej i wzrost wyszkolenia strażaków. A po zawodach zintegrowaliśmy się dalej z Kołem Gospodyń Wiejskich przy grillu, gadając i śpiewając, oczywiście z kiełbasą w gębie, co może nie poprawiało jakości artystycznej, ale ogólną wesołość to już tak.