Posty

Wyświetlanie postów z kwiecień, 2026

Dentystka.

Obraz
 Byłem dziś u dentystki i bardzo mnie to stresuje. Może to przez wspomnienie pierwszej wizyty dentystycznej. Jeszcze w dawnych czasach mlecznych zębów. Mleczny ale bolał, całą noc ryczałem, cała noc rodzina nie spała.   Mieszkaliśmy wtedy na wsi, a Mama była kierowniczką małej 4 klasowej szkoły. Raz w tygodniu przyjmowała dentystka i na szczęście to był ten dzień. Mama zaprowadziła mnie o godzinie 11:30. Pani dentystka była już w płaszczu i powiedziała - już nie przyjmuje. Mama - na drzwiach napisane, że do 12:00. - ale mi ucieknie PKS, trzeba było wcześniej - wcześniej miałam kilkadziesiąt dzieci, którymi przecież musiałam się zaopiekować Była awantura, która zajęła więcej czasu niż pewnie potrzeba na usunięcie mleczaka. Dentystka uległa. Na prośbę by znieczulić (schładzało się wówczas dwutlenkiem węgla) powiedziała, że nie ma. Kolejne spięcie. Już się nie przebierała w fartuch i w płaszczu chwyciła się za cęgi. W pośpiechu i nerwach tak jednak nieszczęśliwie,...

Kapuściany łeb

Obraz
 Posadziłem rozsady kapusty i kalafiora. Po 4 dniach zrobiły się białe. Zdechły. Ogrodnik od którego kupiłem rozsady mówił, że mogę teraz sadzić. Sąsiad mówi, ze wg kalendarza rolniczego po 3 maja dopiero będzie można. Drugi sąsiad, że można było już, ale trzeba je było  zahartować i przyzwyczaić do zimna i słońca, że to zbielenie to spalenie słońcem.  Ja myślałem, że wyschły bo jest od dawna bez opadów, że i podlewanie nie pomoże. Mam więc łacznie z moją 4 opinie, co jest z tego prawdą? Nie wiem, mam kapuściany łeb, ale nie mam kapusty. Przy odbudowie paryskiej katedry Notre Dame odtworzono dębową konstrukcję dachu. Mało tego, że zachowano oryginalny materiał (a były krzyki, że nie ma tyle dębów w całej Europie, w rzeczywistości trzeba było 2% produkcji Francji) to całość wykonano ręcznie wg tradycji ciesielskich. Zachwyciłem się gdy widziałem zdjęcia cieśli ciosających belki toporami i efekty ich pracy na koniec. Miałem taki pień na podwórzu, chciałem spróbować go ocios...

Wycieczka traktorowa

Obraz
 Dziś wyjazd do lasu z Kołem Gospodyń Wiejskich. Przyjechał sąsiad traktorem, na przyczepę wrzucił worki z sianem, to były nasze kanapy. Po drodze zbieraliśmy uczestników wycieczki i tak dojechaliśmy do lasu. 10 maja mają być zawody konne i KGW współuczestniczy w organizacji, a potrzeba kołków do wyznaczenia trasy. Pracy przy tym nie było dużo jak na taką liczną ekipę. Głównie to było by pobyć razem, porozmawiać, pośmiać się. Więcej czasu zajęło palenie ogniska, pieczenie kiełbasek, niż wycinanie kołków. Dla mnie frajdą była jazda na przyczepie przez las i pola, a jeszcze bardziej okazja poznania sąsiadów. Taką drogą przez wąwóz jechaliśmy, a nad nami kwitnące drzewa W ogrodzie się dzieje. Wpierw traktorem były posadzone ziemniaki. Miałem w tym udział, że jechałem z tyłu i pilnowałem by sadzarka pobierała po jednym ziemniaku, czasem bierze i 3, a czasem nic. Jak już wiemy ile zajęły ziemniaki to można siać resztę. Zasiałem pietruszkę, marchew do nich w ten sam rządek dodałam sałatę...

Urząd zajechał

Obraz
 Dziś urząd mi zajechał na posesje. Oj nie dobrze, jak urząd chce coś od obywatela. No na szczęście nie tym razem. Wszystkie tu wizyt w urzędzie gminy Grabowiec jak dotąd były miłe, nie ma pośpiechu, można spokojnie porozmawiać i spotkać się z życzliwością. Dzisiejsza wizyta była  związana ze złożonym wnioskiem o wycinkę uschniętego jesiona. Przyjechała pani którą jako pierwszą poznaliśmy w urzędzie, ponieważ zajmuje się i dotacjami akcji "Czyste powietrze|".  Z przyjemnością więc pokazaliśmy jej też i nasz dom, w remoncie którego ma też w ten sposób swój udział. Powiedziała, że też ma drewniany dom i to jeszcze starszy od naszego. Pewnie będzie jeszcze o tym drzewie wspominane przy wycinaniu. Stoi ze świronkiem prawie na styk, a od obory sąsiada 3 kroki. Martwię się jak go wyciąć bezpiecznie. Wczoraj dzień pracowity, W sądzie dodałem dwie jabłonie: antonówkę i szara renetę. Przeniosłem dwie śliwy które wyrosły przy starych śliwach. Rąbałem drewno, bo musiałem usunąć kilk...

Kwitnie mirabelka

Obraz
Byli z wizyta u nas T i A, miły weekend. Poszliśmy do leśnego źródełka, inny dzień spacer po Zamościu, oraz pokazywanie naszej chałupy i rozmowy, rozmowy. Kolega powiedział, że co roku zapisuje kiedy zakwita mirabelka i że każdego roku wygląda to różnie, przesuwa się kilka dni w ta lub tą stronę. Wg niego to początek przyrodniczej wiosny. Dziś cieplejszy dzień, po kilku zimniejszych i z rannym przymrozkami, to właśnie mirabelka  zakwitła. Zapisuję - 12-05-2026 Poszliśmy koło stodoły i ucięliśmy świeżej pokrzywy. Tą podsmarzylismy na patelni z czosnkiem cebulą + pieprz, sól. Na koniec jajka i wyszła jajecznica, może kolor szaro zielony niezbyt apetyczny, ale w smaku doskonała.

Wielkanoc

Obraz
 Tośmy sobie poświętowali. Wyszło nam 5 pełnych dni świętowania. Wpierw 2 dni wspólnego szykowania potraw, a zwłaszcza pieczenia ciast. Potem 2 dni świat, a potem trudno się było rozstać i jeszcze jeden dzień przebąblowany.  Z ciast była babka wg. starego przepisu, jak u dziedzica, 25 żółtek i szklanka mąki. Babka z mascarpone i szpinaku. Mazurek zwykły i cygański oraz sernik. O zwykłym drożdżowym z blachy to tylko napomknę. Śniadanie otworzył biały barszcz. Wróciliśmy w deszczu i przy zimnym wietrze. Ma być kilka dni zimniejszych, a tak łatwo przyzwyczailiśmy się do słońca i ciepełka.

Sadek

Obraz
 Byliśmy u ogrodnika w Teratynie. Może słaby dzień na wycieczki, bo była mżawka i zimny wiatr. Ale mimo to fajnie było obejrzeć uprawy w polu i tunelach. Kupiłem 9 drzewek, stare  odmiany jabłek jak papierówki, kronselkę, kosztelę, do tego  morele, krusze i morwę. Pan Janusz Ogrodnik jest nam znany, bo przyjeżdża do nas na targ. Co się od niego wzięło, to ładnie się przyjmuje. Poza drzewami jeszcze jakieś krzaki i kwiaty, ale to żonine zakupy. Moje śliwy Posadziłem to za stodoła. powstał mały sadek. To miejsce uprawia dzierżawca p. Andrzej, którego teraz trochę spycham po kawałku.  |Dziś tam grabiami równałem teren i jednocześnie grabiłem po posianiu trawy.  Te 9 drzew i 6 które były, to już kawał ziemi zajęły, wcale nie mały sad. Kurier przyniósł kupiona kosiarkę akumulatorową. Już jest kilka kępek trawy na których po świętach będzie można przetestować. Z gminy wziąłem formularz zgody na wycięcie mego martwego jesionu. Złożyć już się nie dało, bo pani była w te...