Kącik

 


Na zdjęciu kwiaty jabłoni, już powoli przekwitają, zamiast nich pojawiają się milimetrowe owocki. Na jabłoni mam ich pełno. Na śliwkach jest niewiele owocków, w tamtym roku tak pięknie obrodziły. Niestety gdy kwitły było zimno i wietrznie, nie było pszczół.

Przy remoncie okazało się, że legary leżą na gruncie i zgniły. Trzeba było usunąć ziemię spod domu i zastąpić ją przez ocieplenie i dać nowa podłogę. Ziemię usuwali chłopcy z ekipy i sypali w zakatek między ogrodzeniem sąsiadów, oborą i piwnica ziemną. To było dobre miejsce taki zakątek z boku. To było z 25 metrów sześciennych. Nie było czasu tym się zająć, kat zarósł zielskiem. Nie daje się tego wykosić, bo jak sypali z taczki, to powstały takie malutkie pagórki. Teraz się za to wziąłem i próbuję ucywilizować ten zakątek. Jakoś to przekopuje, próbuje to wyrównać. Część ziemi dosypuję  na piwnicę. Problem stanowi zwłaszcza korzenie pokrzywym bo w nie płaczą się narzędzia. Dwa dni robię za koparkę i jeszcze jeden będę potrzebował. Posieję tu trawę, postawię ławkę i stolik. Tu cieniste miejsce, będzie fajne na lato.

W poprzednich blogach było o wycięciu jesiona. Teraz mam zmartwieniem bo drugi jesion zaczął mi schnąć. Ten stoi blisko domu, bardzo mi będzie żal. Obserwuje go, może się jeszcze trochę rozwinie, może będę mu uciąć tylko uschnięte konary. Coś się da uratować. To kolejny kłopot na głowie.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Malujemy dom

Pomidory palone