Posty

Wyświetlanie postów z marzec, 2026

Niedziela Palmowa

Obraz
 Niedziela Palmowa... czyżby za tydzień już święta? Od kilku tygodni w kole gospodyń wiejskich z bibułki modelowano kwiatki doczepiane do 3 metrowego drąga. Dziś o 10 spotkaliśmy się, a potem procesją udaliśmy się do kościoła. Każda rodzina też niosła swoją mniejszą palemkę, czasem robioną, częściej kupioną. Na moim polu zmiany, przyjechał sąsiad traktorem i spytał czy ma przejechać broną talerzową. Ma! Były wielkie grudy, dla braku deszczów od miesiąca stwardniały, wyglądało to księżycowo. Chwilę przed nim posypałem  ziemię nawozem siarką. Teraz wygląda to lepiej, ale na deszcz czekam, zwłaszcza, że już go kilka razy zapowiadali ale go nie było. Byliśmy na badaniach w Zamościu. Odwiedza nas rudzik, urody niezwykłej. Spytałem AI czy moja budka lęgowa jeśli od 2 tygodni nie jest zasiedlona to czy ma szanse na lokatora. AI mówi że tak.

Kompost

Obraz
 Ciężka dzię robota odwalona, pierwsze po zimie przerzucenie kompostu. Przy okazji wybraliśmy część całkiem skompostowaną. Tak z 6 worków, które teraz posłużą przy sadzeniu. Uwielbiam kompost na który wyrzuca się niezbyt pachnące resztki, a otrzymuje pachnąca glebę która pozwoli by hodować smaczne warzywa i piękne kwiaty. Cudowna przemiana. Na granicy działki z sąsiadem mamy leszczynę której część rośnie po jednej stronie, a część po drugiej, niekiedy wplątana w siatkę. Uzgodniliśmy z sąsiadami, że trzeba ją trochę poprzycinać bo rozrosła się bardzo, jest dużo większa niż obraz który zapewne przychodzi do głowy gdy pomyślimy leszczyna. Wziąłem się wczoraj za należną do mnie część roboty. Nie jest łatwo ciąć w gęstwinie odrostów leszczyny, trudno dojść z piła czy siekirą. Jak już się uda odciąć to trudno wyplatać taką gałąź, splatają z innymi. Za to wyprodukowałam sobie ileś kołków i tyczek do ogrodu. Byliśmy w południe zajrzeć do bocianów i gniazdo było puste. Po pierwsze była to p...

Nasze bocki

Obraz
 Wieczorem poszliśmy zobaczyć nasze boćki, czy może są. Jaka to radość, gdy okazało się, że są.  Na końcu wsi jest słup, na nim gniazdo a w nim stała para bocianów. To wzruszające, że przeleciały pól swiata by do nas wrócić. Ileż to miały przygód w drodze, zwłaszcza, że leciały nad bombardowaną Palestyną i Libanem. Kot Simba wygląda okropnie, cześć futa ma w kołtunach, część wycięt do gołego, trochę sam sobie wydłubuje. Ogon ma piękny, puszysty a reszta jak lump. Jak się rozgarnie futro, to jeszcze gorzej, pełno ranek, śladów po kleszczach. Noga jednak lepiej. Wjeżdża mi na podwórze samochód. Wysiada chłop, pyta czy chcę ziemi. Nie chcę - odpowiadam. Okazało się, że żona kupiła worek torfu wczoraj na targu, a ten z uprzejmości podrzucił. A ja już go chciałem bić :-) Sadzimy dzisiaj róże. Zastanawiamy nad budową szklarnii, wycinam za stodoła pędy wiśni których sa tysiace. Skróciłem też drzewko wiśni,

Bocian zaliczony

Obraz
 Dostrzrglem dziś pierwszego bociana. W miejscowości Sitno, siedział na gnieździe. Chyba dopiero nie dawno przyleciał, bo był jeszcze brudny. Dziś podróżuję. Będzie to kilka różnych środków transportu. Pierwszy to busik do Zamościa. Jechałem nim 2 tygodnie temu kosztował 16 zł, teraz już 19 zł, efekt żydowskich agresji, a stąd cen paliwa. Z bratem żartowaliśmy z tych cen, kazał mi się zapytać mechanika, czy jak mam w baku paliwo po 5 zł, to można do niego dolewać paliwo po 9 zł 😄 Busik dojeżdża do Zamościa wg rozkładu 20 minut przed odjazdem pociąguu, dojście do stacji Zamość Starówka wg Googla 35 min. Musiałem zamówić taksówkę. Busik przyjechał 5 minut wcześniej, pociąg się spóźnił 5 minut, to wyrobił bym się spacerkiem, ale nerw by był. W szynobusie ta przyjemność, że obserwowałem myszołowa lecące go równolegle i sarnę 5 m od torów.  Intercity fajny bo szybki. Koleje Mazowieckie, wygodnie się jechało niewiele ludzi, rozłożyłem się i zjadłem śniadanie Powrót samochodem, cisn...

Skowronek

Obraz
  Wypatrzeliśmy i usłyszeliśmy nad polami skowronka. Zrobiło się wiosennie. Kot nasz ma problem z łapką, pewnie go inny ugryzł, albo sam się skaleczył. Ma otwartą ranę i opuchliznę. Przyjechał weterynarz obejrzał i dodatkowo zaszczepił przeciwko wściekliźnie, u nas taki obowiązek nałożył wojewoda ze względu na stan zagrożenia wścieklizną.  Zostawił antybiotyk do wstrzykiwań (niestety mam doświadczenie w robieniu kotom zastrzyków). Jak kot przedtem kulał, to po wizycie zaczął chodzić na trzech łapkach, wprowadziło nas to w popłoch. Na szczęście już chodzi teraz lepiej, idzie to w dobrą stronę. U p. Grzesia zamówiliśmy sadzonki pomidorów, papryki, wczesnej kapusty, sałaty, porów i selerów. Przy okazji obejrzeliśmy jego ogrodnictwo. W szklarniach na werandzie wszędzie coś rośnie.

Domek ptasi

Obraz
 Dziś dużo się narobiłem. Pisałem o nagrodzie. W niej była książka o budowaniu domków dla ptaków. Jako, ze mamy marzec, to ostatnia pora by zrobić budkę lęgową. Zainspirowany książką zrobiłem dziś budkę. Nowość w niej taka, że przednia ścianka jest otwierana, oczywiście ptaszki tego mają nie otwierać tylko ja, gdy będę kiedyś chciał czyścić domek. Kurier przyniósł mi paczkę w niej ogumienie do rowerów. Przywiozłem rowery, takie dodatkowe, jak kiedy goście przyjadą. Rower miał zniszczone opony i dziurawej dętki. Zmieniłem i mordowałem się z tym, zawsze stosowałem talk, ale po przeprowadzce na wieś nie wiem gdzie go mam. Na szczęście znalazłem łyżki do opon, to jakoś przełożyłem.  Ten rower jest bez przerzutki i nie dałem rady podjechać do drogi. Podwórze opada o 3 metry i jest trawiaste. Lubię rowery, ale ta miejscowość to nie jest dobre miejsce dla rowerów, za dużo tu różnic wysokości i ciężko podjechać i niebezpiecznie zjeżdżać.  Potem zająłem się motocyklem, zmieniłem w...

Cieplej

Obraz
 Od jakiegoś czasu ustaliła się pogoda, ze rano koło zera w południe 10 stopni. A że świeci słońce to jest całkiem przyjemnie. Nie pada od 20 dni, jednak na mojej drodze ziemia wciąż jest plastyczna i ugina się pod nogami. Piec na pelet nie był już ładowany od tygodnia, no to mi peletu starczy na pewno. Lubię wygrywać nagrody, ale czemu dzieje się to tak rzadko. Znalazłem konkurs, tu na FB dotyczący karmienia ptaków, trzeba było zrobić zdjęcie pokazujące jak karmi się ptaki. Zawsze miałem z 10 ptaków kręcących się koło karmnik, liczyłem, że wyjdzie ładne zdjęcie. Ale nie na widok aparatu wszystkie odleciały. Moje żrą a współpracować nie chcą. Wyszło tak sobie, a jednak... wygrałem! Nie spodziewałem się jednak tak wielkiej i ciężkiej paki. Siedzimy teraz i oglądamy książki i upominki. Ptaki też dostały co dla nich. Poszło jednak cos nie tak.. Zawiesiłem dwie różne i obie nie tknięte dziobem. Podejrzewam, że teraz jak wszystko wyszło spod ziemi, to mają dość pokarmu. różne...