Niedziela Palmowa

 Niedziela Palmowa... czyżby za tydzień już święta?




Od kilku tygodni w kole gospodyń wiejskich z bibułki modelowano kwiatki doczepiane do 3 metrowego drąga. Dziś o 10 spotkaliśmy się, a potem procesją udaliśmy się do kościoła. Każda rodzina też niosła swoją mniejszą palemkę, czasem robioną, częściej kupioną.

Na moim polu zmiany, przyjechał sąsiad traktorem i spytał czy ma przejechać broną talerzową. Ma! Były wielkie grudy, dla braku deszczów od miesiąca stwardniały, wyglądało to księżycowo. Chwilę przed nim posypałem  ziemię nawozem siarką. Teraz wygląda to lepiej, ale na deszcz czekam, zwłaszcza, że już go kilka razy zapowiadali ale go nie było.

Byliśmy na badaniach w Zamościu.

Odwiedza nas rudzik, urody niezwykłej. Spytałem AI czy moja budka lęgowa jeśli od 2 tygodni nie jest zasiedlona to czy ma szanse na lokatora. AI mówi że tak.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Malujemy dom

Pomidory palone