O wkładaniu piety do wody.

 Wczoraj dzień urodzin żony, zrobiliśmy więc sobie wolny dzień. Pojechaliśmy nad zalew.


To pierwsza kąpiel w tym roku. Zauważyłem nad zalewem Maczuły zmiany, nie było ekipy ratowników, wypożyczalnia zamknięta. Obok zalewu powstał jakiś obiekt, nie wiem co to, wygląda jak dyskoteka. Zmieniła się też woda, jest tak o metr płytsza i mniej przejżysta. Najwyraźniej efekt wiosennej suszy, której nie zrównoważyły ostatnie opady. 

Podjechał do plaży samochód i wyładowano z niego dwie łódki. Łódki były pięknie wymalowane, miały drewniane koło sterowe jak na starych statkach, ale które nie poruszały sterem, miały maszt z kolorową flagą. Była też pani redaktor która szykowała się do nakręceniu filmu o atrakcjach zalewu. Zarządzała też ekipą, by przywieziono świeży piasek i wysypano koło łódek. Coś mi to wszystko wyglądało na malowanie trawy na zielono. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Sadek

Malujemy dom

Pomidory palone