Posty

Wyświetlanie postów z listopad, 2026

Owocowa jesień

Obraz
 Już 4 listopada, a ja na dzisiejszym obchodzie ogrodu jeszcze najadłem się winogron, malin i poziomek. To niebywała rozkosz tak móc sobie wyjść przed dom i podjadać takie pyszności.  Winogrona od końca sierpnia do początku października objadałem się w dużej ilości. W poprzednich latach coś tam skubnąłem, ale zdziczała winorośl nie wiele wydawała z siebie gron. W tym roku wiosną przycinałem i efekt nadspodziewany, a może to taki rok i jakaś rekompensata za brak moich ulubionych śliwek. Dzisiaj winogrona to bardziej rodzynki, już trochę podeschnięte, a grona tknąć to spadają na ziemię. Byłem u kogoś kto ma maliny i u niego owoce już sczerniały i zasychają. Moje na dwóch krzaczkach całkiem świeże, dopiero dojrzewają. Znalazłem jeszcze garstkę poziomek. Nie było do tą przymrozków, ale już zapowiadają że w tym tygodniu będzie cała noc już na minusie. To już skończą mi się owoce.  Upadła mi jabłonka, Drzewko które nie ja sadziłem ma więc minimum 8 lat. Takie drzewa to myślałem...

Wszystkich Świętych

Obraz
Nie znałem tego zwyczaju z Warszawy, a tu są msze na cmentarzach. Idąc zastanawiałem się, w którym miejscu ta msza będzie, bo tam nie ma miejsca typu placyk byśmy mogli stanąć. Okazało się, ze każdy  stoi przy swoim grobie. Zgromadziło się bardzo dużo ludzi. Uważam, że to ładny zwyczaj, że wytwarza jakaś szczególną więź ze zmarłymi. Z Zamościa wracaliśmy po nocy, po drodze mijaliśmy cmentarze, od płonących zniczy było widać je z daleka. Po zachodzie słońca i noc ciemna, to wciąż tam byli ludzie. To zresztą utrudniało mi jazdę, bo gorzej widzę w ciemności, a tu swobodnie porozstawiane samochody i kręcą się ludzie przeważnie w ciemnych ubraniach.  W klubie seniora jak się zapisywałem to mi zrobiono szybkie przesłuchanie, pytali o zwód, odpowiedziałem grafik i chciałem coś więcej powiedzieć, ale przysypano mnie kolejny,i pytaniami. Pani prowadząca skomentowała, że na pewno robię lepsze od niej prezentacje, odburknąłem, ze nie robię wcale. Miałem niedosyt, że nie mogł...