Poświęcenie pól

 W środę była uroczystość poświęcenie pól. Mieszkańcy wsi spotkali się w remizie strażackiej w naszej wsi. Przyjechał ksiądz proboszcz i cudownie remiza zmieniła się w kościół. Żadna tam szybka masza, uroczystości trwały blisko półtora godziny. Lubię takie niecodzienne wydarzenia. Okna remizy wychodzą na pola i to było piękne gdy za improwizowanym ołtarzem to one stanowiły tło. Byłem na poświęceniu pól w zeszłym roku, teraz już rozpoznaję więcej osób. Proces integracji następuje.

Kępa łubinowa

Teraz oboje pielimy i pielimy. Na kompost odnoszę kubły z zielskiem. Kompost rozrasta mi się bardzo. Trwa susza, to na pielmieni to może i nawet korzystne, zoś co się naruszy gracą a nie wydłubie to usycha. Mniejszy jest też wzrost zielska. Na YouTube obejrzałem film z  (prawie) moim sąsiadem, największym rolnikiem w okolicy p Wiesławem Grynemm z Grabowa dzielił się swoja wiedza rolniczą i mówił o zachowywaniu wody w  gruncie przez próchnicę. CIeszę się, że zastosowaliśmy i nawóz spod konia i nawozy azotowe i preparat humusowy to daje nam szansę, że coś przetrwa suszę. I podlewanie, latam wieczorem z wężem i pryskam wodą, by rośliny mogły trochę odpocząć.

Mamy teraz piękną sałatę, jem ile tylko dam radę i po wiejsku dzielimy się z sąsiadami.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Malujemy dom

Pomidory palone