Posty

Wyświetlanie postów z grudzień, 2025

Święta

Obraz
 Święta w 17 osób. Rozciągnięte i w przód i w tył. Wpierw wspólne kucharzenie. Potem, że łączyły się z weekendem to powolne rozjeżdżanie się. Na święta spadło trochę śniegu. Teraz jest jego coraz więcej i mroźnie. Zaczęła się regularna zima. Jest odśnieżanie, droga przez wieś biała, a samochody suną ostrożnie. Próbowałem wczoraj odśnieżyć panele fotowoltaiki. Długi kij i przywiązana na końcu szczotka. Słabe rezultaty. Boje sie rachunku za prąd, teraz gdy używam go dużo fotowoltaika nic nie działa. Od trzech miesięcy ponuro, mglisto i krótki dzień, teraz jeszcze zaprószylo śniegiem. Zamówiłem teleskopowy zgarniacz śniegu z dachu, może pójdzie lepiej. W styczniu więcej bywa dni słonecznych. Wczoraj to miałem dzień zakupów, kupiłem jeszcze ciepłe kapcie, pralke. Kupowałem jeszcze regał, ale nie wyszło. Za poprzednie zakupy dostałem bon na 200 zł. Chciałem nim obniżyć cenę regału.. ale komunikat, ze nieprawidłowy lub zużyty.

Gwoździe

Obraz
 Mam przy stodole dobudówkę, wiatę, nazwijmy ją wozownia. Nie mam wozu, ale mam samochód. Idzie zima, a z nią skrobanie szyby, zmiatanie śniegu z dachu. Czemuż by więc nie wykorzystać wozowni na garaż? Są dwa powody. 1.) Wycinając zakrzaczenia, przycinając drzewa rzucałem sobie gałęzie w kąt. Rosła mi górka, potem góra. Rosło i rosło, aż zablokowałem sobie dojazd do wozowni. 2.) Poprzedni właściciele też nie mieli wozu, ale uważali że wozownia to dobre miejsce na odstawianie wszystkiego co może kiedyś się przyda. Jak zabierali swoje rzeczy, to doszli jednak do wniosku, że to się jednak nigdy nie przyda. Ja tam dorzuciłem w czasie remontu jeszcze trochę, zwłaszcza do desek tam stojących dołożyłem dużo kolejnych. Teraz od kilku dni ciężko pracuję by móc wstawić tam samochód. Przerąbuję się przez gałęzie, rąbię je na opał, choć palę tylko pelletem, ale coś trzeba z tym coś zrobić. Porąbane zajmują mniej miejsca.  Zajmuję się też wyjmowaniem gwoździ. Większość kawałków drewna prze...

Słońce

Obraz
 Dziś na moment niebo było bez żadnej chmurki. Cały dzień spędziłem na dworze, chowając się na krótko na herbatę i rozgrzewkę, bo jednak to tylko 3 stopnie powyżej zera.  To czym się zajmowałem to rąbanie drewna. palę pelletem i nie potrzebuje drewna. Nie potrzebuję jednak tej kupy zgromadzonych gałęzi na podwórzu. Te gałęzie mi przeszkadzają w dostępie do wozowni przy stodole, a chciałbym tu schować samochód. Najsensowniejszy sposób utylizacji, to zamienić to w opał. Kiedyś spróbuje zainstalować w oborze kozę (piecyk). Może więc to drewno się przyda. Niestety idzie to powoli, zrobiłem mniej niż 1/10. Dziś pracowało się przyjemnie na słońcu, a inne dni już takie nie będą. Brat gdy użytkował szambo powiedział, że zawsze przepełniało się na święta. Zapamiętałem to i zawczasu zawołałem wywózkę. Pan potwierdził, że rzeczywiście w okresie świątecznym ludzie dzwonią masowo i błagają o ratunek. Dziś ten blog odwiedziło 130 osób... szok, bo to tak kilka osób odwiedza, a taka ilość się...

Grudniowa przejażdżka

Obraz
 Wyciągnąłem motocykl na przejażdżkę, w grudniu. To był pierwszy dzień po tygodniach gdzie na chwilę wyszło słońce. Temperatura podniosła się do niebywałych 7 stopni :-) Mam jesienną depresję, dni gdy wiecznie zimno, wilgotno i niebo bez słońca w krótkie dni, to jest osłabiające. Ten motocykl, to jakaś forma terapii. Motocyklowi też to dobrze robi. Dobrze zamieszać olej w silniku, dobrze doładować  akumulator, dobrze wszystkim poruszyć. Motocykl sprawny, ale po dłuższym postoju trudno go było odpalić. Mam dobre ubrania motocyklowe i temperatura nie jest problemem. Jednak z jazdą trzeba uważać. Jest zimno, a to są letnie opony, robią się twarde i słabo przylegają do jezdni. Jezdnia jest wilgotna, często z błotem naniesionym z pól. Czuje jak jadę, że koło się ślizga. Trzeba uważać by nie doprowadzić do konieczności mocniejszego hamowania bo gleba. Trzeba zwolnić przed zakrętami by koło nie uciekło w bok.  Wycieczka jednak fajna, wywrotki nie było, wszystkie (liczne w tych o...