Słońce
Dziś na moment niebo było bez żadnej chmurki. Cały dzień spędziłem na dworze, chowając się na krótko na herbatę i rozgrzewkę, bo jednak to tylko 3 stopnie powyżej zera.
To czym się zajmowałem to rąbanie drewna. palę pelletem i nie potrzebuje drewna. Nie potrzebuję jednak tej kupy zgromadzonych gałęzi na podwórzu. Te gałęzie mi przeszkadzają w dostępie do wozowni przy stodole, a chciałbym tu schować samochód. Najsensowniejszy sposób utylizacji, to zamienić to w opał. Kiedyś spróbuje zainstalować w oborze kozę (piecyk). Może więc to drewno się przyda. Niestety idzie to powoli, zrobiłem mniej niż 1/10. Dziś pracowało się przyjemnie na słońcu, a inne dni już takie nie będą.
Brat gdy użytkował szambo powiedział, że zawsze przepełniało się na święta. Zapamiętałem to i zawczasu zawołałem wywózkę. Pan potwierdził, że rzeczywiście w okresie świątecznym ludzie dzwonią masowo i błagają o ratunek.
Dziś ten blog odwiedziło 130 osób... szok, bo to tak kilka osób odwiedza, a taka ilość się nie zdarzyła nigdy. To tylko takie moje zapiski z sielskiego życia ku pamięci. Nie moim zamiarem jest zostać popularnym influencerem. To raczej chyba błąd w statystykach, a jak nie to dziękuję za odwiedziny.

Komentarze
Prześlij komentarz