Kolędnicy

 Dziś zaskoczyli nas kolędnicy. Sympatyczna trójka licealistów z klasy wojskowej. Pięknie śpiewali, potem chwilę porozmawialiśmy o ich szkole i o motocyklach. Pół godziny potem znów nam ktoś wali w drzwi. Okazało się, że to następna grupa. Cudownie, że młodzież kontynuują ta piękną tradycję. Zwłaszcza, że wieś to głównie starsi ludzie i niewiele spotyka się dzieci.

Dziś jest Trzech Króli. Muszę zapamiętać i lepiej przygotować się na odwiedziny, wypada dać jakieś słodycze i drobny grosz.



W tym roku zima prawdziwa. W zeszłym roku 3x odśnieżałem zwykłą łopatą blaszaną, ale to słabo idzie, na mrozie okleja się śniegiem, robi się ciężka. Zainwestowałem więc w łopatę do śniegu. Nie użyłem jej ani razu ponieważ nie było więcej śniegu. Ten rok jest jednak inny, teraz łopata do śniegu jest potrzebna. Ze względu, że planeta płonie, zrobiłem teraz inną inwestycję. Kupiłem takie coś do ściągania śniegu z dachu, teleskopowa tyczka aluminiowa i kawałek plastiku na końcu. Przetestowałem teraz... działa. Chodzi mi głownie o moja fotowoltaikę, zimą to się prądu zużywa ogromne ilości. Jak można zaoszczędzić kilka watów to warto. Do tej pory stosowałem kij, ale taki naprawdę długi a na końcu przywiązywałem miotłę... w sumie też działało. Zasięg miałem podobny. No ale teraz wyglądam bardziej profesjonalnie.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Pomidory palone

Malujemy dom