Kiszenie

 Jesiennym zajęciem jest kiszenie kapusty. Pani która sprzedaje kapustę już poszatkowaną, tym razem, sama ją przywiozła do nas i sąsiadów. W zeszłym  roku jeździliśmy do jej domu. Wyszorowaliśmy gar ceramiczny, oskrobalismy i utarlismy marchew, wystrugaliśmy kołek do ubijania i do roboty. Na koniec obciążyliśmy ceramicznymi kaflami piecowymi, bardzo dobrze docisnęły kapustę i na wierzchu tylko sok.


Kapusty zamówiliśmy 15 kg, na tyle oceniłem nasz garnek. Okazało się, że to tylko pół garnka zajęło, w przyszłym roku zamówię 20, a i 25 powinno się zmieścić. 

Następne zadanie to zimowy płyn do spryskiwacza szyb. Postanowiłem go zrobić samodzielnie. Butelka po 5 litrowej wodzie, 4 litry wody demineralizowanej, ćwiartka denaturatu, pół szklanki płynu do  mycia naczyń i 100g octu. Wylałam poprzedni płyn, bo zapowiadają mrozy i zalałem swoim, teraz go przetestuję. Cenowo to ułamek płynu ze stacji paliw.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Pomidory palone

Malujemy dom