20-06-2025

Wczoraj Boże Ciało. Robię sobie wycieczkę do Cieszyna. Nie do tego Cieszyna, tu mamy wioseczkę o tej samej nazwie. Tam bo, chodząc po naszej wiosce widzę taką górę i ciekaw byłem co z niej widać. Nawet na Google Maps jest oznaczona jako "punkt widokowy". Pojechałem motocyklem, ale im wyżej tym droga coraz większe koleiny, więć ostatnie kilkaset metrów z buta. Na górze spotkałem pana z wiaderkiem, który wybrał się na grzyby. Pan gadatliwy, wszystko mi opowiedział kto i na czym dorobił się pieniędzy. Pokazał które jego pole. A widok... rzeczywiście wspaniały, widać pol świata. Jak już trochę znam okolicę to ciekawie zobaczyć wioski z takiej perspektywy. Zdjęcie zrobiłem, ale komórka, wioski wielkości 2 pikseli, gdy oko widzi tyle szczegółów.

Między 14 a 16 padało. WIeczorem poszliśmy za stodołę. Ciężko było przejść, tak gęsto było od ślimaków. Owszem pełno ich mamy zawsze, ale czemuś to tym razem miało obraz inwazji i wynalezienie miejsca na stopę, by nie chrupnelo pod nią, było czynnością akrobatyczną.



Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Pomidory palone

Malujemy dom